baner
omnie     foto wydarzenia spiderstart
prasa wyprawy galeria kontakt (23kB)
fly Counter
 
facebook linkedin youtube
azja viking europe
forselected Pl

Kiedy słuchałem utworu Holiday In Cambodia z 1980 roku w wykonaniu legendy punk rocka Dead Kennedys wyobrażałem sobie ten kraj, jako zapomnianą, zaściankową krainę rządzoną przez dyktatorski rząd. Tak niestety jest do dziś. Piosenka opowiada o wydarzeniach z lat '70 kiedy to komunistyczni ekstremiści Czerwoni Khmerzy przejęli władzę i brutalnie rozprawili się z opozycją oraz z własnym narodem. Wymordowali ponad 20% własnego narodu. 

Z Sajgonu w Wietnamie udałem się do stolicy Kambodży Phnum Penh autobusem. 

przedmieścia stolicy

Za oknem widać tylko szałasy, śmieci i tylko gdzie niegdzie jakiś normalny dom. Jak w każdej stolicy panuje pewien chaos, bogactwo przeplatane z ubóstwem. Nagle widzę salon ze sportowymi europejskimi samochodami, nagle śmignął mi przed oczami Hammer, zaraz jakieś Porsche, Mercedes, Lexus… a tu zaraz ryksza, tuk-tuk, dalej widzę żebraków, biedaków, bezdomnych… O co chodzi? Takie panują kontrasty w tym kraju. Już tłumaczę. Po wielu rozmowach z lokalną ludnością wywnioskowałem, że krajem nadal rządzą elity, których nie obchodzi normalna ludność. Władza robi swoje przekręty, handluje bronią, narkotykami, ludźmi. Prowadzi wszelkiego rodzaju biznesy. Są skorumpowani i okrutni dla opozycji. Na targu miejskim pełno ludzi handlujących wszystkim i kupujących wszystko. Dostaniesz tam pająki pieczone, larwy smażone i śmierdzące zdechłe kozy. Pozwoliłem pójść sobie w ubogą dzielnicę. 
Ludzie żyją tam razem ze szczurami, wśród śmieci, budynki są zagrzybiałe, a wszyscy krzywo się na mnie patrzą w ich przekonaniu na bogatego Europejczyka z aparatem fotograficznym, który bez skrupułów uwiecznia ich niedole.

biedne osiedla Phnom Phen

Po paru dniach pojechałem do Siem  Reap. Miasteczko przyciąga tam nie swoimi urokami, nie nowoczesnością, czy starocią, ale jednym i jedynym godnym uwagi zabytkiem. Angkor Wat to kompleks świątyń rozrzuconych po dżungli na wielu kilometrach. Budowla sięga XII wieku, a przeznaczenie ma religijne, a także służyła do zabaw wyższych sfer.  Zbudowana z twardego laterytu bez użycia zapraw ma na swoich ścianach płaskorzeźby przedstawiające życie codzienne jej mieszkańców. Mimo swojej doskonałości nie zaliczono jej do 7-miu cudów świata.
kompleks świąty n Angor Wat

W Siem Reap (śmierć Tajom) musiałem przesiedzieć 15dni i czekać na Jacka i Agatę, którzy mieli do mnie dojechać. Ten czas wykorzystałem na zabawę. Poznałem tam kilkunastu młodych ludzi z całego świata. Stworzyliśmy swego rodzaju komunę i razem robiliśmy wszystko. Chodziliśmy każdego wieczora do naszego ulubionego baru i piliśmy do samego rana. Ludzie już nas znali. Sialiśmy zamęt wszędzie tam, gdzie tylko się znaleźliśmy…pozytywny;) Piwo za 1.50zł, obiad za 3zł kusi, żeby sobie niczego nie żałować. Marihuanę można było dostać za 5$ w ilości 10 gram. Takim o to sposobem każdy miał po paczce i upajał się palącymi ziołami od rana do późnej nocy. Nie żałowaliśmy  nikomu. Blanta dostał każdy kto się pojawil koło nas. Nikt nie odmówił. 

miny

Pewnego razu przyjechał niespodziewany gość. Jacek i Agata! Od tamtej pory byliśmy już razem. Oni także zwiedzili Angkor Wat, a później wynajęliśmy rowery i objechaliśmy całą okolicę. Prawdy nie oszukasz! Bieda dookoła przeplatana z pychą. 
Ludzie mieszkający na bagnie w szałasach myją się w tym zbiorniku, kąpią i piorą. Byłem świadkiem jak dzieciaki kąpali się w kanale poczym złapali szura, upiekli na ognisku i go zjedli. W naszym hostelu spotkaliśmy po paru miesiącach Emilię, którą  poznaliśmy już w Mongolii, a tu proszę… co za zbieg okoliczności. Razem spędziliśmy sporo czasu. Raz jadąc rowerem byliśmy świadkami pogrzebu jakiegoś urzędnika. W kordonie jechały auta z najwyższej półki, a w ich wnętrzach oficerowie wojska i policji. Taka jest ich szara rzeczywistość. 

dzieci piekące szczuraDodam, że bose dzieci biegają w nocy po ulicach i sprzedają pamiątki, a inne żebrzą i kradną. Udają często, że cię kochają i uwielbiają. Skaczą ci na plecy, kiedy jesteś pijany, trzymają za ręce, a tym czasem czujesz ich małe zwinne łapki w swoich kieszeniach i czujesz jak odpina ci się zegarek. Jeśli się zlitujesz i kupisz im nawet jedzenie, to pójdą i zwrócą je do sklepu, aby otrzymać z powrotem pieniądze. Ich matki są często prostytutkami, których w tym mieście nie brakuje. Tak wyglądają wakacje w Kambodży.  

Rosja

Mongolia

Chiny

Wietnam

Kambodża

Tajlandia

Indie

Nepal